ONE DAY IN TOLEDO

toledo / ladyagat

Zdjęcia, które dzisiaj widzicie, zrobiliśmy w Toledo, mieście położonym 65 km od Madrytu. Tego dnia miałam na sobie moje ulubione czarne mom jeans, do których założyłam golf i różową kurtkę. Do całej stylizacji założyłam białe conversy i dodałam czarną torebkę.

Miłego dnia!

…………………………

Las fotos de hoy hemos hecho este fin de semana en Toledo. Para este viaje opté por mis pantalones favoritos – mom jeans negros y un jersey de cuello alto. Añadí una chaqueta rosa, unas zapatillas y un bolso en color negro.

¡Buen día!

toledo / ladyagat

toledo / ladyagat

toledo / ladyagat

toledo / ladyagat

toledo / ladyagat

toledo / ladyagat

toledo / ladyagat

Mom Jeans – Zara
Sweter/ Jersey – Primark
Kurtka/ Chaqueta – Zara
Buty/ Zapatillas – Converse

Continue Reading

MIRANDA DO DOURO

Miranda do Douro

W ostatni weekend wybraliśmy się do Zamory, małego miasteczka położonego w północno-zachodniej części Hiszpanii, w regionie Kastylia i León i do Miranda do Douro, wioska w Portugalii. Oba te miejsca są bardzo piękne, ale dzisiaj opowiem Wam trochę o Mirnada do Douro i pokażę Wam look, który wybrałam na ten dzień.

W poprzednią niedzielę przekroczyliśmy granicę z Portugalią, żeby zwiedzić miasto, zjeść typowe dla tego regionu danie, ale przede wszystkim pospacerować i odpocząć. Ciekawe jest to, że rzeka Duero jest najdłuższą naturalną granicą oddzielającą Hiszpanię od Portugalii. Jedną z najbardziej popularnych atrakcji jest rejs statkiem po rzece. Widoki jakie spotykamy płynąc statkiem są imponujące, po obu stronach widać tylko skały, roślinki i zwierzęta np: orły, sępy czy nutrie. Ale to co najbardziej mi się podobało, to spokój i cisza jaką się tam oddycha. Po rejsie trwającym godzinę zjedliśmy w jednej z pobliskich restauracji, której daniem specjalnym jest pysznie przyrządzony dorsz, a ostatnią atrakcją był spacer po miasteczku, gdzie zrobiliśmy zdjęcia mojego outfitu.

Tego dnia ubrałam się bardzo wygodnie. Jako, że z rana wciąż jest chłodno miałam na sobie niebieski płaszcz. Postawiłam na białą koszulę i mom jeans. Dodałam tylko apaszkę i moje ulubione espadryle.

Este fin de semana estuvimos en Zamora y en Miranda do Douro un pueblo portugués. Los dos sitios son tranquilos y muy bonitos, pero hoy os hablaré un poco más de Miranda do Douro y os enseñare el look que llevaba este día.

El domingo pasado hemos cruzado la frontera con Portugal para visitar la ciudad, comer allí y sobre todo pasear y desconectar. Lo más curioso de este sitio es que el río Duero es una de las más largas fronteras naturales que separa España de Portugal. Una de las más populares atracciones es el crucero por el río. Las vistas son impresionantes, por los lados solo se ven las rocas, plantas y animales como por ejemplo águilas, buitres y nutrias. Pero lo que más me ha gustado es la paz y tranquilidad que allí se respiran. Después hemos comido en un restaurante que servía un bacalao muy rico y por último hemos dado un paseo por el pueblo donde hemos hecho estas fotos de mi outfit.

El look que he llevado este día es muy sencillo y sobre todo cómodo. Como por la mañana hacia fresquito me puse un abrigo azul. Opté por una camisa blanca y un pantalón mom jeans. Añadí las alpargatas y un pañuelo.

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Rejs statkiem po rzece Duero

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Gniazdo Czarnego Bociana/ El nido de la cigüeña negra

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Miranda do Douro

Nutria

Płaszcz/ Abrigo (old) – Zara
Koszula/ Camisa (new) – Sfera
Spodnie/ Pantalón – PullandBear
Espadryle/ Alpargatas – Gloria Ortiz
Torebka/ Bolso – Bershka

Continue Reading

PATONES DE ARRIBA

Patones de Arriba

Kilka tygodni temu zwiedzaliśmy małą wieś niedaleko Madrytu, Patones de Arriba. Nie spędziliśmy tam dużo czasu, ale wioska jest tak mała, że mogliśmy zobaczyć ją prawie całą. Patones de Arriba jest bardzo turystycznym miejscem. Wieś ta, położona jest wśrod madryckich gór, a wieżdzając, można zachwycać się pięknymi widokami. Wszystko co tam znajdziemy to architektura wiejska. Już prawie nikt tam nie mieszka, a mimo to znajdują się tam liczne restauracje i lokalne bary, gdzie można zjeść pyszny obiad. Mieliśmy dużo szczęścia, bo tego dnia było bardzo ciepło, dlatego mogliśmy pospacerować, a na koniec skosztować pysznych pszystawek, siedząc na tarasie jednego z barów. Jeszcze niejednokrotnie się tam wybierzemy, lecz tym razem poczekam, aż spadnie śnieg.

El otro día, de paso, estuvimos en un pequeño pueblo, aquí en Madrid, Patones de Arriba. No estuvimos mucho tiempo allí, pero como el pueblo es tan pequeño, pudimos dar una vuelta y verlo entero. Patones de Arriba es un sitio alejado de la gran ciudad y aunque nosotros estuvimos entre semana, había bastante gente. El pueblo está situado en el comienzo de la subida de una pequeña montaña en el inicio de la sierra madrileña, con unas vistas preciosas. Todo lo que hay allí, es de arquitectura rural. Ya casi nadie vive en el pueblo, pero hay muchos restaurantes y bares locales, donde se puede comer y tomar algo. Nosotros tuvimos suerte y hacía mucho sol, así que pudimos disfrutar de un agradable paseo y para terminar de un rico aperitivo. Espero que la próxima vez, podamos verlo con nieve, porque en invierno suele nevar y a mí me encanta.

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Patones de Arriba

Continue Reading

CO WARTO ZOBACZYĆ – MADRTY #1

Madryt

Od dzisiaj na blogu będzie pojawiał się nowy cykl „Co warto zobaczyć”, czyli miejsca które warto odwiedzić będąc w Madrycie. Pojawią się też wpisy o miasteczkach położonych blisko Madrytu jak i również inne miasta hiszpańskie.

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o jednej z dzielnic Madrytu „La Latina”, jest to chyba jedno z najbardziej rozrywkowych i słynnych miejsc w stolicy. W dzień jest tutaj tak głośno jak na jarmarku. Można usłyszeć tutaj chyba wszystkie języki świata. W weekendy, w ciągu dnia, przychodzą tutaj młodzi ludzie żeby spotkać się ze znajomymi, jak również całe rodziny. Wieczorem zaś otwierane są kluby i bary nocne oraz liczne dyskoteki. Pomimo, że jesteśmy w okresie jesienno-zimowym to i tak to miejsce tętni życiem.

Choć pogoda tutaj jest bardzo zmienna, to sobota była dość słoneczna, dlatego mogliśmy wybrać się do Madrytu, żeby trochę pospacerować i zjeść coś na tarasie. W każdym barze można zamówić „tapas”, czyli przekąski. Te typowe to tortilla, tuńczyk czy szynka z sałatką rosyjską, wszystko podane z chlebem. Oczywiście to nie wszystko co można zamówić, wybór jest duży i na pewno każdy znalazłby coś co lubi.

Uwielbiam Madryt, wąskie uliczki, znane sieciówki, bary z pysznym jedzeniem i tłumy ludzi. Chociaż symbolem miasta jest Niedźwiedź, to jednak Madryt nie zapada w sen zimowy. To miasto pełne turystów, którzy chętnie odwiedzają je nawet gdy jest zimno.

Jeśli chodzi o mój strój, to tego dnia postawiłam na wygodę, jeansowe boyfriendy do tego zwykła, czarna koszula i espadryle, z którymi jeszcze nie mogę się rozstać. Jak już wspomniałam pogoda jest tutaj zmienna, więc postanowiłam zarzucić na siebie trench w kolorze granatowym. Wiem, że w Polsce już dawno pożegnałyście się z tego typu płaszczami, ale ja dopiero będę w nich chodzić.

Miłego tygodnia!!!!

trench

Madryt

trench

Madryt

Madryt

tortilla

Madryt

Madryt

Madryt

Madryt

Madryt

Madryt

Madryt

Continue Reading